Berkley Nanofil

Pod koniec ubiegłego roku w sprzedaży pojawiła się nowa linka - nie jest to żyłka ani plecionka - zaliczyłbym to do nowej generacji linek wędkarskich. W materiałach reklamowych same ochy i achy. Ja chciałbym zwrócić uwagę na kilka kwestii. Linka jest naprawdę cienka i planując jej zakup trzeba ten fakt uwzględnić wybierając średnicę linki. W odróżnieniu od plecionek, które są zazwyczaj mocno przegrubione, grubość nowej linki Berkleya prawie zgadza się z oznaczeniami na szpuli.

Nowa linka jest w kolorze białym, pokryta jest powłoką, dzięki której linka jest bardzo gładka i idealnie schodzi ze szpuli kołowrotka, ale ta powłoka bardzo szybko się wyciera i linka zaczyna się rozwarstwiać. Ale przynajmniej na początku przynęty lecą zdecydowanie dalej niż z innych wędkarskich linek o podobnej grubości. Porównywałem grubość Berkley Nanofil 0,10 z plecionkami Dragon C-Thru 0,08 i Spiderwire Stealth Braid 6lb - Nanofil był wyraźnie cieńszy.

Berkley Nanofil jest prawie nierozciągliwy, idealnie przenosi wszystko to co dzieje się z naszą przynętą, brania są bardzo dobrze wyczuwalne.

Do deklarowanej na szpuli wytrzymałości trzeba podchodzić z bardzo dużą rezerwą, niestety linka nie trzyma podanej na szpuli wytrzymałości. Konieczne jest używanie pokazanego pod koniec filmu węzła, gdy zawiążemy popularnym węzłem Palomar to wytrzymałość spada poniżej 20% deklarowanej.

Wydaje mi się, że to idealna linka (najcieńsza średnica to 0,02) do ultralekkiego spinningu, będzie się sprawdzała w zestawieniu z wędziskami o pełnym ugięciu, a kołowrotek powinien się charakteryzować nienaganną pracą hamulca.

Posiadam Berkley Nanofil w rozmiarze 0,10, którym łowiłem jeden dzień, wyślę ją za darmo osobie, która zadeklaruje się, że opisze w artykule swoje wędkarskie przygody podczas łowienia otrzymaną ode mnie linkę. Opis oczywiście zostanie opublikowany na stronie naspinning.pl.


Komentarze

Popularne posty