Rss Feed
Tweeter button
Facebook button
nk button
Zooomr button
Youtube button
Niedzielne wędkowanie » NaSpinning.pl
Niedzielne wędkowanie

Opublikowany: poniedziałek, 26 maj 2008


Tym razem postanowiłem iść na ryby w górę Narwi na nieodwiedzaną jeszcze w tym roku starą opaskę. Cel wyprawy - bolenie, ale chciałem też sprawdzić jak zmienił się od ubiegłego roku brzeg, czy powstały jakieś nowe ciekawe fragmenty rzeki. Popołudnie jest słoneczne i ciepłe. Zaczynam jednak od szczupaków, ale kilkanaście rzutów nie przynosi ryby, zdejmuje wolfram i zakładam boleniowy wobler. Pora wrócić do głównego celu wyprawy - bolenia.

dsc05729.JPG

dsc05730.JPG

dsc05731.JPG

Powoli schodzę w dół rzeki. Mimo, że miejscówki wydaja się ciekawe, nie mam brania, ani nie widać żerującego bolenia, jedynie ukleje zbierają komary.

dsc05732.JPG

dsc05736.JPG

Utrzymuje się jeszcze wysoki stan wody, w niektórych miejscach woda sięga do samych wałów, bez woderów nie byłbym w stanie przejść tego całego odcinka.

dsc05737.jpg

dsc05738.JPG

Zmieniam przynęty, najpierw na ekspresowo prowadzonego 9 cm woblera podobnego do Rapali Original uderza 40 cm szczupaczek, a kilka metrów niżej na uklejopodobny wobler Janusza Widła łowię 25 cm okonka. Silny boczny wiatr spycha plecionkę na gałęzie pochylonych nad wodę drzew, wreszcie urywam na drzewie ulubiony wobler J.F.

dsc05754.JPG

dsc05740.JPG

Powoli kończy się opaska, idę na znajdujące się 1,0 km poniżej opaski główki.

dsc05755.JPG

dsc05756.JPG

Słyszę nad sobą dziwny warkot, spoglądam w górę - na niebie widzę latający spadochron z silnikiem.

dsc05757.JPG

dsc05759.JPG

dsc05760.JPG

dsc05761.JPG

Narew na tym odcinku mimo niedzieli jest pusta, nie spotykam innych wędkarzy, za to lubię ten fragment rzeki, nawet latem w pełni sezonu jest tu spokojnie i cicho, jedynie miliardy komarów potrafią dać się we znaki.

Dochodzę do główek, na pierwszej 2 dni temu złowiłem bolenia, tym razem nie ma brań, przechodzę na następną, niestety i tu na główkach jest cisza, nie widać żerujących boleni.

Rzucam bezsterowym Tarnusem, kiedy już jestem zrezygnowany i od niechcenia kręcę korbka kołowrotka, następuje mocny atak ryby, atak był tak mocny, że wyrwało mi z dłoni korbkę, ale boleń nie zacina się, będę musiał zmienić w domu kotwice na większe. Mimo, że wobler był uzbrojony w ostre kotwice Ownera, to niestety ryba nie zacięła się.

Zmieniam przynętę na 18 gramową błystkę, prowadzę przynętę w poprzek warkocza, w trzecim lub czwartym rzucie widzę wir na wodzie i jednocześnie czuję branie.

dsc05766.JPG

Boleń ma 54 cm długości, ale jest dość chudy, odhaczam go szczypcami w wodzie, szybko odpływa. Jest już ciemno, rezygnuje już z łowienia i póki jeszcze cokolwiek widzę postanawiam wyjść z tej plątaniny gałęzi, drzew, krzaków, wysokich pokrzyw i wykopanych przez bobry rowów nawadniających.



Podobne wpisy



W przypadku, kiedy uznasz stronę za przydatną dodaj na swojej stronie link do niej.
Po prostu skopiuj i wklej link podany niżej (Ctrl+C to copy)
Wygląd linku po wklejeniu na stronie: Niedzielne wędkowanie



Liczba komentarzy: 4 do 'Niedzielne wędkowanie'

  1.  
    Peter
    26/05/2008 | 21:17
     

    czy na tzw dawnych piachach jest jeszcze takie eldorado jak np 8 lat temu? wiem, ż e napeno nie, chodzi mi bardziej o to czy pozostała chociaż namiastka tego świetnego łowiska

  2.  
    26/05/2008 | 22:43
     

    Obecnie eldorada nie ma chyba już nigdzie na Narwi, a tej nazwy “piachy” niestety nie znam, może chodzi o “starą plażę”?

  3.  
    bysior
    26/05/2008 | 23:13
     

    Plan się sprawdza! Maj się kończy, czekam na ten czerwcowy plan, bo tak jak mówisz, jeśli się sprawdzi, to chętnie się z Tobą wybiorę jak mnie zabierzesz :) Krzysiek, gg mi padło nie wiem czemu, jak nie uda mi się zaraz włączyć to rano się odezwę! Połamania kija!

  4.  
    Peter
    27/05/2008 | 08:23
     

    naprzeciwko piachów stała kiedyś obecnie już wycięta metalowa barka. Jest to kilometr niżej niż trzecie od dołu miejsce. to z czerwoną bojką.


Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacje dla komentujących

Jeśli komentujesz tutaj po raz pierwszy,
Musisz wypełnić wszystkie pola poza polem: strona www. Jeśli już Tu komentowałeś i zostałeś zapamiętany, wpisujesz tylko treść komentarza i sumę w polu pod wiadomością (spam protection).

Zarejestrowani i zalogowani użytkownicy wystarczy że wpiszą samą treść komentarza, innych pól nie muszą wypełniać.

Twój adres e-mail nie będzie publikowany, ani też nie zostanie wykorzystany w celach marketingowych.


RSS feed for comments on this post | Adres TrackBack