Rss Feed
Tweeter button
Facebook button
nk button
Zooomr button
Youtube button
Pobiłem swój rekord bolenia » NaSpinning.pl
Pobiłem swój rekord bolenia

Opublikowany: niedziela, 27 lipiec 2008


Pobiłem swój ponad 20 letni rekord bolenia, który wynosił 70 cm i 3 kg, złowiłem go na błystkę alga-1. Od 18 lipca rekord ten wynosi 72 cm. Intensywnie żerujące bolenie zaobserwowałem dzień wcześniej, gdy chodziłem za sumem. Na sumowy sprzęt złowiłem tego dnia 62 cm bolenia i dwa mi zeszły, prawdopodobnie przez zbyt mocny kij.

Na drugi dzień byłem już w tym miejscu z zestawem boleniowym, ale dla odmiany nad wodą panowała cisza, nie było widać żerujących boleni. Zmieniałem przynęty i sposoby prowadzenia, zrobiła się już szarówka. Na agrafkę założyłem skuteczny dzień wcześniej 10 cm wobler Rapala X-Rap.

Wobler prowadziłem trochę szybciej niż wolno. Boleń uderzył kilka metrów od mojego stanowiska. Bardzo dzielnie walczył, hol trwał ok. 7-8 minut, a mój zestaw boleniowy do delikatnych nie należy (kij do 25 gram i 10 funtowa plecionka).

Mierzę bolenia 72 cm - to mój nowy rekord!. Boleń jest gruby masywny. Delikatnie wypuszczam rybę do wody, trzymam ja za ogon do momentu aż sama się wyrywa i odpływa do swojej kryjówki.

Jest już ciemno, zmieniam x-rapa na białego i idę na drugą namierzoną miejscówkę. W drugim rzucie mam mocne branie, aż nie chce mi się wierzyć wyciągam bolenia 65 cm.

Boleń 65 cm

Kończę już na dziś łowienie. Sprawdzam później w domu zrobione zdjęcia. Moje złowione bolenie były niezwykle punktualne, brały o tej samej godzinie 21.20. Za kilka dni złowiłem jeszcze bolenia 66 cm - też był bardzo punktualny.

Rapala X-Rap Saltwater 10 cm kolor SPM

Wszystkie bolenie w tym okresie złowiłem na jeden typ woblera Rapalę X-Rap prowadzoną wolnym lub średnim tempem pod powierzchnią wody. Próby złowienia bolenia na polecane przez uznane autorytety małe przynęty jakoby skuteczne w okresie letnim spełzły na niczym, chyba że liczyć złowione na małe przynęty dwa ok. 30 cm bolonki.

Ja znowu zacząłem łowić na 10 cm woblery… i znowu zacząłem łowić bolenie…

 


Podobne wpisy



W przypadku, kiedy uznasz stronę za przydatną dodaj na swojej stronie link do niej.
Po prostu skopiuj i wklej link podany niżej (Ctrl+C to copy)
Wygląd linku po wklejeniu na stronie: Pobiłem swój rekord bolenia



Liczba komentarzy: 8 do 'Pobiłem swój rekord bolenia'

  1.  
    Peter
    28/07/2008 | 11:40
     

    fajny art. Ja też nie jestem zwolennikiem ultralajtyzmu. Powodzenia! Czyli coś w tej Narwi jeszcze jest. Pocieszające. Tylko trzeba umieć!

  2.  
    28/07/2008 | 13:55
     

    Coś tam jeszcze w tej Narwi pływa, ale jak długo jeszcze? Mam sygnały o masowym mordowaniu sumów przez jętkarzy z Małkini i okolic, jak tak dalej będą łowić to najdalej za rok w Narwi nie będzie suma.

    Jest kilkanaście ekip łowiących sumy na jętkę, nie ma litości, każdy sum mały czy duży jest zabijany, znają już Narew i dojazdy do wody lepiej niż ja. Tam gdzie się da dojechać samochodem próbują łowić sumy i łowią. Do Pułtuska też przyjeżdżają tylko już późną nocą np. o 2 w nocy i nad ranem się wynoszą.

    To współcześni wędkarscy barbarzyńcy! Teraz sumy, wiosną na tarliskach tłuką sandacze, późną jesienią Siemianówka i szczupaki oraz okonie, za nic mają okresy ochronne, wymiary ochronne czy limity ilościowe! Wyjałowili z ryb swój Bug, znad Wisły ich pogonili, teraz wylądowali nad Narwią…

  3.  
    Peter
    28/07/2008 | 22:07
     

    jak byłem ostatnio na nocce to wszystkie ekipy które były obok mnie wiedziały o jętce. czyli łącznie na odcinku 200 metrów było około 12 osób łowiących na jętki. I co my wtedy możemy? jak nas było 3? telefon po PSR nic przecież nie da…..

  4.  
    30/07/2008 | 13:45
     

    Jętkarze z kei złowili w nocy suma ok. 30 kg, na Pawłówku padł jeszcze większy sum też na kule z jętki, co stało się z sumami to chyba nie trzeba dodatkowo wyjaśniać - na pewno nie zostały wypuszczone…

  5.  
    Peter
    31/07/2008 | 22:54
     

    bez wymiarów widełkowych to będzie trzeba zmienić hobby

  6.  
    13/08/2008 | 01:14
     

    Na Narwi padł następny ogromny sum 220cm i prawie 50kg, niestety skończył na drzewie. Zastanawiam się tylko kiedy moi koledzy, tu cytuję Marka Szymańskiego z ostatniego art. w “Wędkarskim Świecie”, “z łowienia sumów przestaną czynić ordynarne świniobicie, czemu niestety, sprzyja nasze głupie prawo. W cywilizowanym świecie takich ryb się nie zabija.”

  7.  
    MISIO
    27/05/2009 | 11:25
     

    Jak myślisz że nałapanie jętki to takie proste to spróbuj.a nie mówiąc o łowieniu sumów..

  8.  
    27/05/2009 | 16:08
     

    co ma wspólnego twoja wypowiedź z wątkiem, nikt tu nie twierdzi, że łapanie sumów jest proste na jętkę czy inna przynętę…


Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacje dla komentujących

Jeśli komentujesz tutaj po raz pierwszy,
Musisz wypełnić wszystkie pola poza polem: strona www. Jeśli już Tu komentowałeś i zostałeś zapamiętany, wpisujesz tylko treść komentarza i sumę w polu pod wiadomością (spam protection).

Zarejestrowani i zalogowani użytkownicy wystarczy że wpiszą samą treść komentarza, innych pól nie muszą wypełniać.

Twój adres e-mail nie będzie publikowany, ani też nie zostanie wykorzystany w celach marketingowych.


RSS feed for comments on this post | Adres TrackBack