Zabrałem kobietę nad wodę. Nie brało więc będę miał młode, bo chociaż na gumy łowiłem. Tej jednej nie wziąłem. I tyle.
Szukałem ryb ostatnio… I guzik znalazłem. Choć rzeki duży kawał z wędziskiem oblazłem. Pokazano mi później. Lecz to pewnie wiecie: że są w sklepie z rybami w miejscowym markecie.