Łowisko specjalne w Grabówcu?

Opublikowany: niedziela, 11 marzec 2007


W latach 80 - tych decyzją ówczesnego wojewody ciechanowskiego żwirownia w miejscowości Grabówiec została przekazana na rzecz PZW a konkretnie do prowadzenia gospodarki rybackiej przez Okręg Ciechanowski. Samo przekazanie zbiornika wraz z przyległymi gruntami miało odbyć się oddzielnym protokóle przekazania.

Niestety protokół ten zaginął, nigdy nie powstał - nie wiadomo. Faktem jest, że go nie ma. Przez szereg lat ciężko było ustalić właściciela wody. Urząd Miasta twierdził, że to woda PZW a PZW, że nic wspólnego z nią nie ma.

Od czasu do czasu, nieoficjalnie ktoś wrzucił trochę ryby i na tym sprawa się kończyła. Chociaż nie. W pierwszym tygodniu po Nowym Roku woda stawała się ulubionym miejscem kontroli przez PSR. Tam łowili ci, którzy jaszcze nie opłacili karty wędkarskiej. Finał wiadomy.

Przez pewien czas wodą opiekowało się Koło polamowskie, ale dosyć szybko przestało. Osobiście nie wiem z jakich przyczyn. Trochę czasu, zwolnień z pracy, wydreptywanie ścieżek w Urzędzie Miasta i w tym roku udało się.

Burmistrz dał się przekonać, że wodę warto przekazać wędkarzom. Uznał, że decyzja wojewody nie była wykonana i sam wydał decyzję. Przekazuje wodę na rzecz PZW - Okręgu Ciechanowskiego, za wskazaniem Koła PZW nr 1 w Pułtusku jako gospodarza. Mamy obietnicę pomocy z jego strony. Warunkiem jest jedynie to, żeby łowisko promowało miasto.

Aby to było łatwiejsze doszliśmy do porozumienia, że będzie tu łowisko specjalne. Jest tu ok. 9 ha lustra wody i dosłownie “rzut beretem” od centrum Pułtuska. Jeśli ten warunek nie będzie spełniony żwirownia wróci pod zarząd gminy i Urz. M. Nie wiadomo co wtedy z nią będzie. Znajdzie się prywatny nabywca czy będzie niczyja.

Początek funkcjonowania wody jako łowiska specjalnego zaplanowaliśmy na 2008r. Nasze Koło podpisze dodatkową umowę w tej sprawie z Okręgiem. Chcemy trochę zarybić z kołowych funduszy. Okręg też obiecał się dołożyć, ale może to zrobić tylko dopóki nie ma tu łowiska specjalnego - uchwała o nie dokładaniu się do łowisk specjalnych.

Aby łowisko ruszyło, zaczęło się samo finansować trzeba trochę włożyć, z różnych źródeł. W wodzie jest pewna populacja ryb różnych gatunków (karp, płoć, leszcz, krąp, lin, jaź, szczupak, sandacz, węgorz, pojedyncze sumy,wzdręga, ukleja), więc szybko może być fajne łowisko.

czy-to-nie-piekny-kawalek-wody.png

grabowiec-1.png

grabowiec-4.png

Pod koniec zeszłego roku wpuściliśmy 200 kg pstrąga tęczowego. I co się okazało? Jak nad wodą byli pojedynczy wędkarze, tak teraz ciągle siedziało kilku. Mimo częstych wizyt wyławiali pstrągi.

U nas ma wymiar 35 cm, limit 2 szt.a łowili 20 - 35 cm i ile wlezie, bo głównie takimi zarybiliśmy. Oczywiście były i większe. Wizyty PSR, policji i zainteresowanych wędkarzy zaowocowały kilkoma mandatami, pogonieniem kilku niesfornych młodych “wędkarzy” i rozmowami.

Wszyscy z którymi rozmawiałem ja i koledzy z Zarządu Koła chcą łowiska specjalnego. Co do jego pilnowania to mamy cały Zarząd, SSR w miarę możliwości PSR i policję. Komendant KP w Pułtusku jest chętny do pomocy. Ma wysłać policjantów na kurs strażników. Niektórzy są członkami SSR.

Myślę, że woda jest do upilnowania. Zmienić trochę myślenie niektórych (nie wszystko do wora) i będzie dobrze.

grabowiec-2.png

grabowiec-3.png

Dzisiaj mieliśmy zebranie sprawozdawcze i powiedzieliśmy o swoich planach i ustaleniach. Nagle się okazało, że nie wszyscy tak prosto to widzą.

Niektórzy “działacze” mieli zastrzeżenia, że zarybimy z Kołowych pieniędzy a później będziemy chcieli dodatkową opłatę. Usłyszeliśmy, że nie opłaca się zarybiać, bo “łowili po 9 pstrągów” - kłusują. “Lepiej zarybiać Narew”.

Nie bardzo trafiły moje słowa, że w ten sposób podchodząc to i Narew nie opłaca się zarybiać bo łowią po 10 niewymiarowych szczupaków. Komendant SSR dorzucił 50 okoni.

Poza tym żwirownia jest tylko NASZA a Narew Okręgu Mazowieckiego i to on zgodnie z umową dzierżawy zobowiązany jest zarybić rzekę w okolicy Pułtuska za kwotę 50 tys. zł rocznie.

Jak już łowisko będzie się samo finansowało, to przecież można przeznaczyć pieniędze i na zarybianie Narwi. Teraz się tylko zastanawiam czym Narew zarybiać. Wyrośniętymi sandaczami i sumami, żeby “działacze - koledzy trollingowcy” mieli co wyławiać? Oni raczej nie wypuszczają złowionych ryb, za to całe dnie począwszy od czerwca a kończąc późną jesienią ryją Narew ciężkimi woblerami trollingując.

W sumie nie mam nic przeciw tej metodzie (może sam kiedyś spróbuję) ale bez przesady. Sumy też chcą żyć. Cała sprawa dała mi troczę do myślenia i ciekaw jestem Waszej opini czy łowisko specjalne na tej wodzie to dobry pomysł, czy lepiej zostawić akwen samemu sobie i liczyć na cud. Zapomniałem dodać, że postaramy się nie “skrzywdzić” pułtuskich wędkarzy opłatami. Zniżka 50% to chyba dużo.

A takimi pstrągami zarybiliśmy pod koniec roku

Zapraszamy do dyskusji…

Marcin Majewski


Podobne wpisy



W przypadku, kiedy uznasz stronę za przydatną dodaj na swojej stronie link do niej.
Po prostu skopiuj i wklej link podany niżej (Ctrl+C to copy)
Wygląd linku po wklejeniu na stronie: Łowisko specjalne w Grabówcu?



Liczba komentarzy: 7 do 'Łowisko specjalne w Grabówcu?'

  1.  
    13/03/2007 | 10:07
     

    ” Wyrośniętymi sandaczami i sumami, żeby “działacze - koledzy trollingowcy” mieli co wyławiać? ” - ech, masz 100% racji, ja tez na to patrze z bolem serca. Patrzylbym inaczej gdyby te ryby wracaly do wody. Ale oczywiscie nie wracaja. Bo po co? Lepiej wylapac wszystko a pozniej jeczec ze nic nie bierze. Bo jak sie lapie po pare duzych sandaczy czy sumow i wszystko do wora to jak ma brac? Jak nie ma? Ech… Nie chce sie denerwowac z samego rana. A co do Zwirowni. Raczej bym chyba pomyslal nad zrobieniem czego z Gnojnem. Zwirownia jakos nie budzi mojego zachwytu - moze dlatego ze jest polozona “w srodku miasta”. Jak sie ja pozostawi samemu sobie - wiadomo - nic z niej nie bedzie. Ale osobiscie nawet jakby bylo to lowisko specjalne, wolalbym pojechac nad Narew - albo juz ewentualnie na lowisko specjalne kolo Zator. Pozatym w ogole nie lubie lowisk specjalnych - nie ma w tym dla mnie przyjemnosci.

  2.  
    Marcin Majewski
    13/03/2007 | 18:58
     

    Z tego co wiem Gnojno należy do obwodu rybackiego Narwi, czyli wchodzi pod Warszawę. U nich nie ma szans cokolwiek zrobić.Już o tym rozmawiałem w Okręgu Mazowieckim. Dobrze, że chociaż skrócili czas masowego wyławiania co żyje.
    Ja też wolę Narew lub Gnojno. Jednak z powodu tłoku, awantur, pijaństwa itp. nie byłem w Gnojnie w zeszłym roku na rybach ani razu. Szkoda.
    Mam nadzieję, że położenie żwirowni ułatwi jej dopilnowanie. Moim osobistym marzeniem jest, żeby można połowić w spokoju i mieć szansę na walkę z duuużą rybą. Zbiornik jest nie za wielki ale produktywny. Stwarza dobre warunki życia wielu gatunków.

  3.  
    14/03/2007 | 11:20
     

    “Jednak z powodu tłoku, awantur, pijaństwa itp. nie byłem w Gnojnie w zeszłym roku na rybach ani razu.” - ja tak samo. Moze bedzie latwiej upilnowac to fakt - ale zeby cos wyszlo z tej zwirowni naprawde duzo pracy trzeba by bylo w nia wlozyc…. Nie mowiac o tym ze latem zarasta, ze tez jest miejscem spotkac i pijanstwa, do tego kapielisko, mnostwo smieci po “odpoczywajacych”. Nie wiem czy bedzie tam mozna polowic w spokoju. :) Wole Narew :)

  4.  
    Darek
    18/03/2007 | 19:12
     

    Ja też zdecydowanie wolę Narew ale po głowie chodzi mi taka myśl co będzie ze żwirownią jak ją zostawimy? Prawdopodobnie wcześniej czy później ktoś to kupi od miasta, zarybi i zrobi łowisko specjalne. Wtedy pomyślimy, że kiedyś koledzy chcieli to robić ale im nie pomogliśmy i pomysł spalił na panewce. Uważnie się przyglądam gospodarce rybacko-wędkarskiej na Narwi i coraz bardziej nerwowo poszukuję innego łowiska. W tym tempie PZW załatwi sprawę w jakieś 3 góra 4 lata. Później złowienie kilogramowego leszcza będzie graniczyło z códem. Kto ma wątpliwości niech siegnie pamięcią kilkanascie lat wstecz. Wtedy rybacy odłowili b.dokładnie prawie wszystkie ryby. Dopiero zmiany w ustawie Prawo Wodne i oddanie wody w zarządzanie StaroScie, kóry natychmiast wstrzymał odłowy rybackie doprowadziły pomału do normalizacji. Obecnie ustawa znów się zmieniła. Woda trafiła do Okręgu Mazowieckiego i rybacy powrócili natychmiast. Ktoś powie, że to inni rybacy, że inne warunki i dni połowu, ale zorientowani doskonale wiedzą gdzie rybacy mają te wszystkie przepisy. Dlatego chciałbym mieć możliwość po tygodniowym podziwianiu krajobrazu nad Narwią jeden dzień w tygodniu poświęcić na kontakt z rybami. Nawt nad zatłoczoną stojąca ( brr…) wodą. Myślę, że jedyną tego gwarancją będzie stworzenie łowiska specjalnego czego sobie i kolegom po kiju życzę.
    Darek

  5.  
    Marcin Majewski
    19/03/2007 | 20:17
     

    Właśnie dzisiaj na jednej z komisji (budownictwa i coś tam jeszcze) było dyskutowane zagadnienie łowiska. Przeszło 4:3 przy kilku wstrzymujących się. Teraz przynajmniej pojawi się na sesji Rady Miasta. Nie rozumiem co niektórych naszych radnych, ciśnie się nieporadnych. Chcesz miastu i gminie zrobić dobrze za darmo to ci kłody rzucają pod nogi. Chcą zachować kąpielisko! Gdzie?! Na żwirowni? Kto się podejmie? Jest zakaz kąpielisk na żwirowniach. Trzeba wyrównać dno. Z drugiej strony nikt z PZW nie ma prawa wygonić kąpiących się. Są do tego odpowiednie służby, np. policja. Druga sprawa: karty wędkarskie i tak będą obowiązywały czy łowisko będzie czy nie. Jest to woda samorządu terytorialnego a więc skarbu państwa, czyli karta musi być. Ciężko to pojąć niektórym. Z opłat, wszelkich!, zwolnione są dzieci do lat 14, ale muszą łowić pod opieką osoby dorosłej posiadającej kartę wędkarską. Dla niektórych zbyt skomplikowane. Potrafię zrozumieć obawy o porządek, ale właśnie o to chcemy zadbać. Nie potrafię zrozumieć obaw,że wędkarze będą przeszkadzać osobom tam mieszkającym. No chyba, że osoby tam mieszkające chcą kłusować. Padło też pytanie ile będziemy miastu płacić za prowadzenie łowiska. ale nie drążono za długo tego tematu. Obawiano się też ,że zabronimy podlewać wodą ogródki. Nie rozumiem, bo ci, którym wydawało by się, że powinno najbardziej zależeć na zagospodarowaniu terenu głosowali przeciw.
    Z tego miejsca dziękuję dyrektorowi Okręgu Adamowi Gierejowi za pomoc i i wyjaśnianie wielu “problematycznych” spraw popierając je odpowiednimi paragrafami właściwych ustaw.
    Marcin Majewski

  6.  
    Marcin Majewski
    19/03/2007 | 20:26
     

    Zapomniałem o swojej refleksji. Chyba trzeba było walić do wojewody. W końcu to on wydał decyzję przekazującą tą wodę na rzecz PZW. Zaginął protokół przekazania, ale decyzja jest i jest ona chyba ponad decyzją Rady Miasta.
    M.M.

  7.  
    Tomek N
    09/05/2008 | 15:16
     

    Mieszkam na osiedlu wyszkowskim więc do żwirowni mam około 700m. w tym roku często tam Łowie z kolegami . i jak za uwarzyliśmy wspólnie Żwirownia jest w dużym zainteresowaniu wędkarzy nie tylko z Popław, Pułtuska ale także Wyszkowa i okolic .Wszyscy łowią tam na grunt i spławik. Jak w zeszłym roku zostały zapuszczone pstrągi spiningujących wędkarzy było multum . Moje spostrzeżenie to .. Jeżeli zapuszczacie rybę to zaczynacie ostro kontrolować itp. a tak jak byłem w tym roku zero kontroli nawet zainteresowania ze strony władzy tym że wogule tam ktoś łowi . Myślę ze jak kontrolować to cały czas a nie tylko w tedy jak sie np. zarybia . albo zapuścić i jak gdyby nigdy nic nie kontrolować (ale nie widzę osobiście takiego sensu) . A wiec łowisko specialne moim zdaniem przyniosło by duży zysk . ale najpierw trzeba popilnować tego co jest czyli zainteresować sie łowiącymi tam ludźmi . Moim zdaniem Łowisko specialne na naszej Żwirowni to znakomity pomysł myśle ze wypali POZDRAWIAM.


Dodaj komentarz




Informacje dla komentujących

Jeśli komentujesz tutaj po raz pierwszy,
Musisz wypełnić wszystkie pola poza polem: strona www. Jeśli już Tu komentowałeś i zostałeś zapamiętany, wpisujesz tylko treść komentarza i sumę w polu pod wiadomością (spam protection).

Zarejestrowani i zalogowani użytkownicy wystarczy że wpiszą samą treść komentarza, innych pól nie muszą wypełniać.

Twój adres e-mail nie będzie publikowany, ani też nie zostanie wykorzystany w celach marketingowych.


RSS feed for comments on this post | Adres TrackBack

 
facebook