Rss Feed
Tweeter button
Facebook button
nk button
NaSpinning na Google plus
Naspinning na Flickr
Kanał NaSpinning na Youtube
Boleń i wahadłówka » NaSpinning.pl
Boleń i wahadłówka
( Brania, Boleń )

Opublikowany: czwartek, 9 sierpień 2007


O 20.00 jestem na główce. Jeszcze w domu zastanawiam się co może sprowokować do brania polujące pod powierzchnią wody bolenie i sandacze. Nie reagują na gumy ani woblery, próbowałem też obrotówką - ale nie dają się złapać. W ostatniej chwili wkładam do pudełka kilka lekkich błystek wahadłowych, może one pozwolą sprowokować do ataku rybę.

Łowienie zaczynam od małego kopytka, następnie do wody trafiają woblery. Najpierw 8 cm X-Rap Rapali, prowadzę na różne sposoby, wolno, szybko, podszarpuję szczytówką, nie ma brań. Zakładam Shad Rapa, następnie wobler spro.

Robi się ciemno (o 21 jest już ciemno) coraz szybciej zapada zmierzch. Pora na lekkie wahadłówki, najpierw 11g Karaś Dragona, na przelewie widać i słychać ataki drapieżników. Zmieniam wahadłówkę na starego morsa 1.

Na plecionce 0,17 morsik leci daleko za środek rzeki, napinam linkę i pozwalam by nurt prowadził przynętę, czuje na kiju wahania błystki, mors spływa kilka metrów po łuku i mam wreszcie branie, zacinam bardzo mocno, jest.

Mam poluzowany hamulec kołowrotka i ryba wybiera linkę, reguluję hamulec, ale czuje że ryba jest spora. Podebranie ryby w miejscu w którym stoję nie wchodzi w rachubę, 3 metry obok jest w zielsku przerwa, przechodzę w to miejsce. Ryba dziwnie walczy, ustawiła się prostopadle do nurtu i nie wykonuje żadnych ruchów, mam wrażenie że ciągnę duży patyk.

Blokuję zupełnie hamulec i zaczynam energiczny hol, ryba odżywa, najpierw ucieka na przelew, a później w zielsko, długi kij o sztywnym dolniku i mocna plecionka, pozwalają mi na wyprowadzenie ryby z zielska i siłowe zakończenie holu.

dsc00473.jpg

dsc00476.JPG

Na brzegu leży ładny boleń, mierzę go dłonią, ma ok 65 cm i ok. 2,5 kg. Jest bardzo gruby. Jest mocno zacięty, nie mogę wyjąć kotwicy, wreszcie się udaje. Wkładam bolenia do wody, ale nie ma ochoty odpłynąć, jest mocno zmęczony. Trzymam go w wodzie do chwili gdy sam się wyrywa i odpływa.

Zamierzam kończyć łowienie… dzwoni Waldek

Waldek: Adam złapał sandacza
Ja: duży?
Waldek: bardzo duży… 7-8 kg.
Ja: gdzie
Waldek: w dębach, na spinning
Ja: wypuścił?
Waldek: żartujesz!


Podobne wpisy



W przypadku, kiedy uznasz stronę za przydatną dodaj na swojej stronie link do niej.
Po prostu skopiuj i wklej link podany niżej (Ctrl+C to copy)
Wygląd linku po wklejeniu na stronie: Boleń i wahadłówka



Liczba komentarzy: 3 do 'Boleń i wahadłówka'

  1.  
    tomek307
    10/08/2007 | 07:24
     

    Piękny bolek, gratuluje, tylko tego sandacza szkoda.

  2.  
    Sławek-68
    11/08/2007 | 20:34
     

    Ładny boleń, ale muszę sie pochwalić swoją ostatnią zdobyczą, a był nią również boleń o wadze 3,2kg, a co jest wręcz dziwne złapałem go na 8cm twistera w kolorze czarnym.
    Złapałem go w odrze.

  3.  
    11/08/2007 | 23:33
     

    Mój znajomy uważa czarny twister za najlepszą przynętę na bolenia od kilku lat, wiec nie widzę nic dziwnego w złowieniu bolenia na taką przynętę, a naszą sandaczową przynętą od kilku lat jest czarny ripper, z tym że stosowany w nocy. Problem jest jedynie z zakupem ripperów w tym kolorze - przydaje się czarny marker.


Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacje dla komentujących

Jeśli komentujesz tutaj po raz pierwszy,
Musisz wypełnić wszystkie pola poza polem: strona www. Jeśli już Tu komentowałeś i zostałeś zapamiętany, wpisujesz tylko treść komentarza i sumę w polu pod wiadomością (spam protection).

Zarejestrowani i zalogowani użytkownicy wystarczy że wpiszą samą treść komentarza, innych pól nie muszą wypełniać.

Twój adres e-mail nie będzie publikowany, ani też nie zostanie wykorzystany w celach marketingowych.


RSS feed for comments on this post | Adres TrackBack

 
facebook