Wędkarskie święto! Od tego roku - 19 marca - obchodzony będzie Dzień Wędkarza. Dzień ten wchodzi na stale do kalendarza jako święto wędkarzy, działaczy i sympatyków wędkarstwa. Ustanowiony przez Nadzwyczajny Krajowy Zjazd Delegatów PZW dla upamiętnienia daty powstania Polskiego Związku Wędkarskiego.
Tak, tak, wędkarze podobnie jak inne grupy, związki czy organizacje społeczne i zawodowe, mają wreszcie swój dzień, swoje święto!
To jest ciekawe. 19 marca jest święto św. Józefa. Wędkarze pobożnieją.
Może wędkarze zrobią tego dnia święto również rybom i wszystkie złowione tego dnia ryby wrócą do wody!
Może spobożnieją a niektórym sakramenty św. dodadzą rozumu. Co do “prezentu” wolności dla ryb, Krzychu, to liczmy raczej na tych co to robią. Reszty nie zmienisz. Ale pomysł popieram i idę tego dnia nad wodę żeby namawiać wędkarzy.
Szkoda, że zamknąłeś wątek Okazałoby się do końca, jakich typowych i twardogłowych mamy wędkarzy w Okręgu. A jakich odważnych - wstydzi się własnego imienia i nazwiska? Typowe dla małomiasteczkowych mądrali - ja wiem lepiej, najlepiej, wszystko i w każdym temacie. Ja rozmawiam i z Darkiem, i z Adamem, i z kilkoma NORMALNYMI wędkarzami z poza Pułtuska. I potrafię się dogadać. Mam propozycję: przy logowaniu wprowadź test na inteligencję.
Miałbyś kłopoty z logowaniem., poważne, kolego z wielkomiasteczkowej aglomeracji..
Spróbujemy? Ale będziesz rozczarowany, chcąc coś napisać.
Dzień Wędkarza!!!
Po co to komu??
Od jakiegoś czasu zwiedzam sobie ten portal, czy jak tam się mówi i oczom nie wierzę. Nasz Pan Prezes szanowny, (choć nie długo, taką mam nadzieję) atakuje wszystkich, kto próbuje mieć inne zdanie niż on, czy kolejny Guru pułtuskich wędkarzy kolega Daruś. Po lekarzach wysyła, mierzyć inteligencję chce, z dużego miasteczka nasz szanowny Pan Prezes.
A może czas przejrzeć na oczy i odpowiedzieć sobie na parę kwestii:
1. Po co mnie wybrano Prezesem – ano może po to bym krzyczał robił zamęt, a reszta chulaj dusza, za przykładem i przyzwoleniem Pana Prezesa szczupaczki niewymiarowe do domu (nie daj boże jak Pan Prezes mandacik), rybki w Domu Polonii cichaczem opylić….
2. Co zrobiłem dla kwestii ochrony wód pułtuskich - ano niewiele a z taką reputacją, to i namawianie wędkarzy do puszczania ryb chyba nic się nie wskóra, a może by tak nasz szanowny Pan Prezes namówił kolegę Danusia do wstrzymania się ze sprzedażą tego co teraz najlepiej idzie (wszelkie badziewie na szczupaka), bo za moment obaj się obudzicie i zaczniecie tu biadolić jak to pseudo wędkarze szczupaka wyławiają….
3. Po co mamy Sąd Koleżeński – czas skończyć biadolenie w internecie i może dzięki niemu pomóc Okręgowi – czytaj Dyrektorowi w ochronie wód
Pytań do szanownie panującego nam Prezesa można stawiać więcej, choć czy to ma sens, skoro zaraz i mnie skieruje na badania. Tak nawiasem mówiąc może praca zawodowa kolegi Prezesa zły wpływ na niego wywiera, może czas ją zmienić i też po lekarzach się powłóczyć. Sądzę jednak, że może to mieć zbyt drastyczne skutki ….
Ja również panującemu i mi Prezesowi się nie przedstawię, nie zaszczycę także swoją obecnością zbliżającego się walnego, ale solennie obiecuję obecność na kolejnym – wyborczym, by znów przez kolejne lata ktoś nie robił wstydu wędkarzom pułtuskim…
Mam prośbę do Pana Krzysia: może by zacząć debatę przedwyborczą i udostępnić stronkę z zapytaniem:, co mi się podoba a co nie w pracy zarządu naszego koła??
Dopiero będą pajacyki… Skoro krytykuje się Okręg i poczynania Dyrektora (będąc członkiem Zarządu Okręgu) na forum publicznym, może i nasi wędkarze pokuszą się o ocenę pracy naczelnych krytykantów.
Jakich mamy Prezesów takich i wędkarzy…i co tu świętować…
Mądrala małomiasteczkowy z Pułtuska
Bardzo proszę, rozpoczynamy debatę przedwyborczą, do dyskusji na temat spraw Koła zapraszam na forum dyskusyjne.
A w tym miejscu dyskusję proponuję ograniczyć do spraw związanych z tytułem postu.
1. Nie jestem członkiem Zarządu Okręgu i nie przypominam sobie bym kiedykolwiek krytykował Adama.
2. Niestety, wstyd to robią tacy ANONIMOWI Krytykanci. Można wtedy każdemu wszystko zarzucić nie “narażając się” na kontr argumenty. Napadnięty może się tylko bronić. Nie zamierzam dyskutować nie wiadomo z kim.
3. Jak się nie przychodzi na Walne ani na posiedzenia Zarządu, to nie można nic powiedzieć na temat pracy Zarządu Koła.
4. Nie atakuję każdego, kto ma inne zdanie. Chociaż naprawdę wkurza mnie ktoś, kto nie ma pojęcia o przepisach sportowych w wędkarstwie spławikowym a chce mówić co jak robić. Nie jest nowością odwieczna wojna Pułtuska i reszty Okręgu. Ale to są nieporozumienia pomiędzy poszczególnymi wędkarzami. Natomiast prawdą jest, że od pewnego czasu (czy się to komuś podoba czy nie) jest to przynajmniej wyciszone. Jeżdżę i kilkoma NORMALNYMI wędkarzami - kolegami na różne zawody organizowane przez Okręg i inne Koła w naszym Okręgu i nie ma żadnych awantur. Możemy spokojnie porozmawiać i zgadzamy się w wielu kwestiach.
5. Chciałbym się dowiedzieć co ma robić Koło w kwestii ochrony wód. Od tego jest PSR i SSR. Jeśli zachodziła potrzeba, bez problemu oddawaliśmy do dyspozycji Straży i łódkę, i silnik. Strażnicy dostawali (i dostają) delegacje.Nasze Koło nie ma własnej wody,żeby mogło samo o nią dbać.
6. Różne akcesoria wędkarskie są w różnych sklepach. Ja akurat mam na to taki wpływ jak i inni wędkarze. Zresztą podstawowe prawo ekonomii: jest popyt to jest i podaż.
7. Sianie zamętu. Wręcz przeciwnie ja go nie sieję. Ja chciałbym, i do tego dążę, żeby w naszym Kole była zgrana grupa wędkarzy.
8. Nikt nie łowi ani za moim, ani za niczyim przyzwoleniem niewymiarowych ryb.
9. Owszem, mandacik kiedyś dostałem, tylko, że ja nie wypieram się tego. Znam gorsze przypadki: wędkarz wyrzucony z PZW łowi sobie rybki w majestacie prawa, bo wykupił kartę w innym Okręgu.
10. Jak ktoś sprzedaje ryby w Domu Polonii, to należy zgłosić to przynajmniej do PSR.
11. Żaden wniosek do kołowego Sądu Koleżeńskiego nie wpłynął. Więc pretensje, że nie działa, to proszę skierować do siebie.
12. Nikt nie będzie dobierał mi kolegów, znajomych ani nie będzie mi mówił z kim mam rozmawiać.
Jest to moja ostatnia odpowiedź na anonim. Albo ktoś potrafi rozmawiać patrząc prosto w oczy, albo nie jest wart rozmowy.
P.S. Za duży sukces uważam, że mamy obecnie silnych młodych zawodników - jeden z podstawowych statutowych obowiązków, to praca z młodzieżą.
Wszystkim kolegom Wędkarzom z okazji Dnia Wędkarza życzę wiele zdrowia i radości z każdego dnia spędzonego na łowisku oraz pobicia w tym sezonie swoich wędkarskich rekordów.Wszystkiego najlepszego.
To świeto powinno byc obchodzone w dniu 1 MAJA!!:>:>dela mnie jest to najwspanialszy dzien w roku…Pozdrawiam kolegów.