Zaczęły się wakacje, dodatkowo weekend, wczoraj byłem w szoku gdy zobaczyłem na “swoich miejscówkach” miasteczko namiotowe, niestety trzeba będzie ten rejon na razie opuścić z wędkowaniem. Na Narwi jest wysoka woda, wyższa niż była w maju, główki są pozalewane. Na miejsce dzisiejszego wędkowania wybieram jedną z zalanych główek, do której nie ma dojścia suchą […]
Nad wodę podwozi mnie Hubert. Jest już po 19 gdy staje na główce. Zwija się wędkarz, pytam o wyniki mówi, że miał dużego szczupaka, ale szczupak przegryzł plecionkę. Powoli rozkładam spinning, czekam aż wędkarz zniknie z główki. Chwilę mam rozterkę, czy nie “zająć” się tym zerwanym szczupakiem.
Ale nie, przyszedłem na bolenie, na agrafkę trafia […]
W niedzielę rezygnuje z łowienia na miejskim odcinku Narwi i jedziemy kilka kilometrów w górę rzeki. Moim celem są bolenie, Czarek będzie testował nowe woblery próbując przy okazji złowić szczupaka. Po przyjeździe na miejsce ponad godzinę siedzimy w samochodzie, rozpadało się na dobre, nieźle leje.
Gdy przestało padać rozchodzimy się po łowisku, ja zostaję na […]
Po drodze nad wodę spotykam Tomka, nic nie złowił i już wraca, mówi że tylko narwał przynęt. Ja w pierwszym rzucie na seledynowe kopyto łowię 40 cm sandaczyka. Początek niezły, ale szybko rezygnuje z sandaczy i nastawiam się na bolenie. Schodzę z nurtem rzeki, rzucam 7,5 cm popperem tzw. siudakiem, próbuję różnego prowadzenia przynęty.
Dochodzę […]
Po udanym lipcu, kiedy bolenie łowiłem regularnie, pobiłem nawet swój rekord bolenia, sierpień był zupełnie nieudany. Bolenie zupełnie mnie ignorowały. Wrzesień zaczął się dla odmiany całkiem nieźle. 2 września na x-rapa złowiłem bolenia 68 cm. Dziś wybrałem się na sandacza, ale moje miejsce było zajęte przez gruntowców. Rad nie rad musiałem zmienić plany, a […]
Pobiłem swój ponad 20 letni rekord bolenia, który wynosił 70 cm i 3 kg, złowiłem go na błystkę alga-1. Od 18 lipca rekord ten wynosi 72 cm. Intensywnie żerujące bolenie zaobserwowałem dzień wcześniej, gdy chodziłem za sumem. Na sumowy sprzęt złowiłem tego dnia 62 cm bolenia i dwa mi zeszły, prawdopodobnie przez zbyt mocny […]
Tym razem postanowiłem iść na ryby w górę Narwi na nieodwiedzaną jeszcze w tym roku starą opaskę. Cel wyprawy - bolenie, ale chciałem też sprawdzić jak zmienił się od ubiegłego roku brzeg, czy powstały jakieś nowe ciekawe fragmenty rzeki. Popołudnie jest słoneczne i ciepłe. Zaczynam jednak od szczupaków, ale kilkanaście rzutów nie przynosi […]
Płyniemy z Hubertem w górę Narwi, jest ładny, słoneczny dzień. Zatrzymujemy się na pierwszej główce. Łowimy na małe woblery, kilka rzutów Hubert ma pierwszego okonia, łowi jeszcze dwa okonki. Mam mocne branie na napływie główki, niestety kleń nie zacina się, długo nic się nie dzieje, łapię wreszcie dwa okonki.
Zmieniamy miejsce, płyniemy jeszcze w górę […]
Miałem już dość obserwowania jak łowią inni i wieczorem poszedłem sam na ryby. Poziom wody w Narwi jest jeszcze wysoki, wszystkie główki są jeszcze zalane, dawało mi to ten komfort, że byłem pewien, że główki nie zajmie jakiś gruntowiec. Na główce którą wybrałem, jest jeszcze pół metra wody, a woda sięga aż do samego […]
W dzień obserwowaliśmy z Hubertem główkę, bolenie nie pokazywały się na powierzchni. Przelana główka to niemożliwe, żeby nie było tu o tej porze roku boleni. Hubert jest przekonany, że bolenie są, tylko żerują głębiej. Jest silny wiatr i niezbyt ciepło, ukleje zeszły głębiej.
Wieczorem nie chce mi się targać ze sobą woderów i na dwugodzinny […]