W dzień obserwowaliśmy z Hubertem główkę, bolenie nie pokazywały się na powierzchni. Przelana główka to niemożliwe, żeby nie było tu o tej porze roku boleni. Hubert jest przekonany, że bolenie są, tylko żerują głębiej. Jest silny wiatr i niezbyt ciepło, ukleje zeszły głębiej.
Wieczorem nie chce mi się targać ze sobą woderów i na dwugodzinny […]
W ostatnią niedzielę pogoda sprawiła, że nie potrafiłem usiedzieć w domu. Cholera - karta jeszcze nie opłacona, ale od czego jest Marek. Jeden telefon i już sprawa załatwiona. Mareczku, dzięki wielkie. Następnie sprzęt zapakowany naprędce do samochodu i już jestem nad Narwią.
Woda dość niska jak na tę porę roku. Ale normalnie przecież o tej […]
Pierwsza sobota grudnia, planuje wieczorne wędkowanie. Małysz po pierwszej serii konkursu o Puchar Świata jest 21, postanawiam nie oglądać już drugiej serii i iść na ryby. Patrzę pada deszcz, zastanawiam się chwilę, taki duży nie pada… może przestanie padać. Powoli się przebieram i wychodzę z domu. Po ciemku nie ma co się bawić we […]
Na ryby miałem iść zaraz po śniadaniu, ale pogoda trochę mi pokrzyżowała szyki. Cały czas lało i to dość mocno. Po 14 jednak nie wytrzymałem i mimo padającej mżawki poszedłem nad wodę. Początkowo chciałem iść w górę Narwi, poszukać szczupaka, ale było już późno i postanowiłem połowić w granicach miasta.
Coś mnie ciągnęło w stronę […]