Miały być zdjęcia złowionego bolenia, wyszedł krótki filmik z prezentacji złowionego przeze mnie na bezsterowy, 10 cm wobler Tarnus bolenia 70 cm na napływie zalanej główki. Boleń w dobrej formie wrócił do Narwi.
Drugi dzień niezwykle parnej, dusznej pogody. Ruszamy z Czarkiem na ryby o 19 a temperatura przekracza 35 stopni w cieniu, nie ma czym oddychać. Nad wodą zakładamy wodery by dostać się do łowiska. Brniemy przez rozlewiska, mam wrażenie że woda zamiast mnie chłodzić to grzeje. W ciągu ostatnich 2 dni woda w rzece opadła […]
Utrzymująca się wysoka woda na Narwi, zaczęła powoli w tym tygodniu opadać, w środę mogłem już przejść ten odcinek drogi suchą nogą, wieczorem złowiłem bolenia ok. 70 cm i drugiego małego i musiałem uciekać znad wody przed nadciągającą burzą. Tylko udało mi się schronić w domu gdy rozpętała się nawałnica, towarzysząca burzy ulewa spowodowała, […]
Zaczęły się wakacje, dodatkowo weekend, wczoraj byłem w szoku gdy zobaczyłem na “swoich miejscówkach” miasteczko namiotowe, niestety trzeba będzie ten rejon na razie opuścić z wędkowaniem. Na Narwi jest wysoka woda, wyższa niż była w maju, główki są pozalewane. Na miejsce dzisiejszego wędkowania wybieram jedną z zalanych główek, do której nie ma dojścia suchą […]
Nad wodę podwozi mnie Hubert. Jest już po 19 gdy staje na główce. Zwija się wędkarz, pytam o wyniki mówi, że miał dużego szczupaka, ale szczupak przegryzł plecionkę. Powoli rozkładam spinning, czekam aż wędkarz zniknie z główki. Chwilę mam rozterkę, czy nie “zająć” się tym zerwanym szczupakiem.
Ale nie, przyszedłem na bolenie, na agrafkę trafia […]
W niedzielę rezygnuje z łowienia na miejskim odcinku Narwi i jedziemy kilka kilometrów w górę rzeki. Moim celem są bolenie, Czarek będzie testował nowe woblery próbując przy okazji złowić szczupaka. Po przyjeździe na miejsce ponad godzinę siedzimy w samochodzie, rozpadało się na dobre, nieźle leje.
Gdy przestało padać rozchodzimy się po łowisku, ja zostaję na […]
Sobotnie popołudnie, ruszam na poszukiwanie bolenia. W tym roku mam na razie problem z ich namierzeniem, złowiłem do tej pory jednego pięćdziesiątaka i kilka niezaciętych brań. Jest kiepsko, boleni nie widać, brak na razie ich widowiskowych ataków. Jak to sobota, idę brzegiem Narwi i wszystkie główki zajęte.
Schodzę do cypla, nie mam brania, zmieniam przynęty. […]
Weekendowe zawody mamy już za sobą, pora na prywatne wędkowanie. W poniedziałek ruszamy późnym popołudniem z Hubertem na poszukiwania boleni. Ładna, słoneczna i ciepła pogoda weekendowa w poniedziałek zmieniła się na znacznie mniej przyjemną, jest zimno i wieje silny zachodni wiatr.
Najpierw płyniemy pod most, ale tu nie widać żerujących boleni, mimo to rzucamy kilkadziesiąt […]
Po drodze nad wodę spotykam Tomka, nic nie złowił i już wraca, mówi że tylko narwał przynęt. Ja w pierwszym rzucie na seledynowe kopyto łowię 40 cm sandaczyka. Początek niezły, ale szybko rezygnuje z sandaczy i nastawiam się na bolenie. Schodzę z nurtem rzeki, rzucam 7,5 cm popperem tzw. siudakiem, próbuję różnego prowadzenia przynęty.
Dochodzę […]
Po udanym lipcu, kiedy bolenie łowiłem regularnie, pobiłem nawet swój rekord bolenia, sierpień był zupełnie nieudany. Bolenie zupełnie mnie ignorowały. Wrzesień zaczął się dla odmiany całkiem nieźle. 2 września na x-rapa złowiłem bolenia 68 cm. Dziś wybrałem się na sandacza, ale moje miejsce było zajęte przez gruntowców. Rad nie rad musiałem zmienić plany, a […]