Opublikowany: niedziela 5 listopad 2006
Na ryby miałem iść zaraz po śniadaniu, ale pogoda trochę mi pokrzyżowała szyki. Cały czas lało i to dość mocno. Po 14 jednak nie wytrzymałem i mimo padającej mżawki poszedłem nad wodę. Początkowo chciałem iść w górę Narwi, poszukać szczupaka, ale było już późno i postanowiłem połowić w granicach miasta. (więcej…)




